śpij, ja zostawię Ci
pod poduszką zęby mleczne
kromkę lepką w miodzie
śpij, wszystkie nasze dobre sny
przecedzimy do garnuszkabyśmy nie zdążyli zgubić ich
śpij, same lecą łzy
ciepłą stróżką po policzku
tacy kiedyś byliśmy śliczni
teraz noc musi ubrać czerń
w zamian Tobie cały kolor
już przelewa w wieczny sen
śpij, śpij mój kochany
dziś zostaję tu
bym dołączyła do Ciebie kiedyś znów
śpij, i miej dobre sny
odpoczywaj sobie bo kiedy pewnego dnia będę znów przy Tobie
nie odpoczniesz już sobie
śpij, kochany, śpij, najdroższy
ja też kładę się spać
Bóg zaraz połączy na nowo nas
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz